Czy pierwszy manuskrypt to brudnopis?

Spotykam się z dwoma przeświadczeniami o pierwszej wersji manuskryptu. Albo pisarze traktują go jako świętość, albo jako grafomanie. A co ja myślę o tych nieszczęsnych manuskryptach?
Oficjalna strona pisarki Małgorzate Radtke

Spotykam się z dwoma przeświadczeniami o pierwszej wersji manuskryptu. Albo pisarze traktują go jako świętość, albo jako grafomanie. A co ja myślę o tych nieszczęsnych manuskryptach?

Język polski zajmuje trzecie miejsce jako najtrudniejszy język świata[1]. Sprawia problemy nie tylko przyjaciołom z zagranicy, ale także i nam. Ciężko opanować te wszystkie zasady, zwłaszcza, gdy zmieniają się błyskawicznie. Czy w związku z tym łatwo zostać pisarzem?

W niedzielę zmarł mój przyjaciel z dzieciństwa. Zainspirowana tymi smutnymi wydarzeniami musiałam dać upust emocjom. W ten sposób powstała ta miniaturka.

Są ludzie, którzy mieszają i rozbijają znajomości dla satysfakcji. Pewien czas temu dałam się wmieszać w intrygę, pozwoliłam się zrobić jak dziecko. Do dziś się zastanawiam: skąd w niektórych tyle zawiści?

Każdy pisarz musi się zaprzyjaźnić z redaktorem. Żeby teksty nabrały konkretny wydźwięk muszą być poddane kilkukrotnemu sprawdzeniu, najlepiej przez więcej niż dwie osoby, które znają się na konstruktywnej krytyce i danym gatunku. Doświadczeni pisarze to wiedzą, ale czy to lubią?

Postanowiłam, że co miesiąc będę starała się pisać aktualizację, w której zawrę zwięzłe informacje na temat moich postępów w świecie literatury. Ostatnio trochę się dzieje, chociaż niekoniecznie miałam czas, aby o tym napisać.

Niedawno na moim blogu wstawiłam opinię o książce Anny Sznajder, pt. „Niczyja”. Kilka dobrych tygodni temu wzięłam udział w Book Tour z jej książką, aby móc pierwszy raz legalnie i bez wyrzutów sumienia (no dobra, małe były) pisać po książce. Jakie są moje wrażenia?

Piszę stosunkowo krótko w porównaniu z moimi znajomymi po piórze. Trenuję pisanie regularnie, wzmacniając swój warsztat o nowe doświadczenia. Czy udało mi się wybrać swoją drogę? Czy wiem już jakim typem pisarza jestem?

Na prośbę Karoliny przyłożyłam się do wyrażenia opinii (nie napisania recenzji) na temat tomiku “Zamknięta w ogrodzie wyobraźni”. Muszę przyznać, że zadałam sobie dużo trudu, aby znaleźć w niej wady. Czy mi się udało?

Tydzień temu wracałam z bratem do domu z przyjęcia siostrzenicy, dzięki czemu dowiedziałam się w jaki sposób ruszyć ze swoim opowiadaniem do tomiku z Szadym. Dodatkowo wyjawił mi szczegóły, które popsuły moją książkę. I co teraz?