Puck

Helikopter w zatoce – Część 6

Helikopter w zatoce – Część 6

Kolej­ny ponie­dzia­łek, kolej­na część opo­wia­da­nia z Sza­dym. Jesz­cze czte­ry i zbli­ża­my się do koń­ca tej histo­rii 🙂 Nie znasz poprzed­nich części?PRZECZYTAJ: część 1, część 2, część 3, część 4, część 5             Alko­ho­licz­ka. Samot­na mat­ka. Aro­gant­ka. Nisz­czy­ciel­ka małych serc. Oso­ba do usu­nię­cia!

Helikopter w zatoce – Część 3

Helikopter w zatoce – Część 3

Zapra­szam do prze­czy­ta­nia czę­ści 3 🙂               Pierw­szą ofia­rą był męż­czy­zna, według dowo­du oso­bi­ste­go trzy­dzie­sto­jed­no­la­tek zamiesz­ka­ły w Gnież­dże­wie na nie­istot­nej uli­cy. Zain­te­re­so­wa­łem się nim, gdy widzia­łem jak bił kobie­tę na par­kin­gu przy Net­to. Nie wiem, czy widział mnie w

Nowy rok = nowe wyzwania (“Klucznik”)

Nowy rok = nowe wyzwania (“Klucznik”)

  Przez ostat­nie dni w Puc­ku padał śnieg, płu­gi nie odśnie­ża­ły na czas, a kie­dy już odśnie­ży­ły uli­ce to zasy­pa­ły chod­ni­ki. Pod war­stwa­mi bia­łe­go puchu cho­wał się lód, na któ­rym z łatwo­ścią moż­na było się pośli­zgnąć. Ludzie zaczę­li cho­dzić w gru­bych kurt­kach, opa­tu­le­ni sza­li­ka­mi, czap­ka­mi i dwie­ma para­mi ręka­wi­czek. Miesz­kań­cy Puc­ka poczu­li