Przemyślenia

Dpp #6 Czy redakcje da się lubić?

Dpp #6 Czy redakcje da się lubić?

Każ­dy pisarz musi się zaprzy­jaź­nić z redak­to­rem. Żeby tek­sty nabra­ły kon­kret­ny wydźwięk muszą być pod­da­ne kil­ku­krot­ne­mu spraw­dze­niu, naj­le­piej przez wię­cej niż dwie oso­by, któ­re zna­ją się na kon­struk­tyw­nej kry­ty­ce i danym gatun­ku. Doświad­cze­ni pisa­rze to wie­dzą, ale czy to lubią?

W deszczu

W deszczu

Lubię deszcz. Już za dzie­cia­ka uwiel­bia­łam szla­jać się po dwo­rze w desz­czu lub burzy. Dzi­siaj odpa­lam lap­to­pa, robię kawę z eks­pre­su, cho­ciaż w ostat­niej chwi­li decy­du­ję się zastą­pić ją kar­me­lo­wym Cho­co­ci­no, odsła­niam fira­ny i otwie­ram okno. W koń­cu jestem już star­sza. Do poko­ju wpły­wa zim­ne, ale orzeź­wia­ją­ce powie­trze. Dźwięk

Dzień, który odmienił moje twórcze życie.

Dzień, który odmienił moje twórcze życie.

W zeszłym roku, dokład­nie w grud­niu, szy­ko­wa­łam się do wysył­ki mojej debiu­tanc­kiej książ­ki. Myśla­łam, że sko­ro ją napi­sa­łam, to war­to coś z tym zro­bić. Nie zasta­na­wia­łam się dłu­go, przy­go­to­wa­łam wyma­ga­ne pli­ki i byłam goto­wa zasy­pać wydaw­ców. Na szczę­ście wci­snę­łam hamu­lec. Dla­cze­go?