
Sztuka mówienia o sobie nie jest łatwa, trzeba mieć odwagę by opowiadać: szczerze, otwarcie, bez skrępowania. Myślisz inaczej?
Zawierasz w sobie ciekawą (i to nie jedną!) historię. Możesz kogoś zainspirować – bez względu na to jakie masz w życiu osiągnięcia – do zmiany trybu życia. Możesz być nieświadoma jak jedna rozmowa może odmienić twoje lub cudze życie. Jak jeden artykuł przeczytany na blogu może wpłynąć na twoje myślenie.
Jaka jest prawda?
Unikam tematów o sobie, bo uważam siebie za zwyczajną, nudną osobę. Taka prawda. Nie mam nic do zaoferowania, jeszcze nic konkretnego nie osiągnęłam i co najważniejsze… nie lubię stać w świetle reflektorów. Oczywiście, nie jestem nieśmiała. Daleko mi do nieśmiałości. Osoby, które mnie znają mogą pomyśleć, że wypisuje bzdury, bo przecież przeważnie stoję w takim „świetle reflektorów”. No cóż, jestem głośna. To mój główny problem, nad którym staram się pracować, choć nie uważam go za wadę. Tak, wiem, że w czasach szkolnych nie byłam z tego powodu za bardzo lubiana przez osoby z zewnątrz (przynajmniej po latach takie dochodzą mnie słuchy), ale nigdy się tym nie przejmowałam. Nie obchodziło mnie zdanie innych.
Może zaciekawi ciebie poprzednia część: Dpp #8 – Zdystansuj się, do diabła!
W sumie dalej mnie nie obchodzi…
I nie chodzi o to, że specjalnie robię komuś na złość. Bo wcale nie w tym rzecz. Bardziej chodzi o to, że robię to, co przynosi mi radość. Jeśli mam ochotę stanąć na krawędzi klifu i się wydrzeć – robię to! Swoją drogą to bardzo wyzwalające uczucie, polecam. Jeśli znajomy opowiada mi śmieszną historię i ona naprawdę mnie bawi: nie boję się śmiać najgłośniej. I tak, czasami w pracy mi się za to oberwało, ale przeważnie od ludzi, którzy czepiają się wszystkiego, byleby się czepiać.
Być może jestem dziwna, bo wiem, że jeśli chciałabym być kiedyś znanym pisarzem powinnam się otworzyć. Pozwolić się poznać. Niestety jeszcze tego nie umiem i nie ma to nic wspólnego ze wstydem. Najlepiej czuję się w skorupce, przy wordzie, na spacerze w dziczy, lub w łóżku z serialem.
Oczywiście, gdy ktoś nieznajomy do mnie napisze bardzo chętnie odpowiadam. Tobie, mojemu czytelnikowi. Na różne tematy, najczęściej dotyczących ciebie. Opowiadasz mi o swoich rozterkach, o kolejnych wyzwaniach, o marzeniach. I to jest fajne. Chciałabym zorganizować spotkania autorskie, choć na razie wciąż sytuacja w kraju nie jest stabilna, a z moim pisaniem bywa różnie… Na razie utknęłam w czarnej dziurze. Powoli dostrzegam światło, ale na dzień dzisiejszy są to przebłyski, coś na wymiar sygnału S.O.S.
Do czego zmierzam?
Jeśli marzysz o byciu pisarką, o sławie, o wydawaniu książek i spotkaniach autorskich – opanuj sztukę mówienia o sobie. Z odwagą. Z pewnością siebie. Ze znajomością własnej wartości. Rozmawiaj z ludźmi, zdobywaj czytelników. Nie siedź w cieniu. Jeśli myślisz, że po wydaniu książki wszystko magicznie się zmieni, to się mylisz. Nie zmieni się. Nadal będziesz sobą, a skok na głęboką wodę może ciebie przerosnąć.
Jak już dochodzi do wydania książki jest bardzo wiele czynności do ogarnięcia. Grafiki, teksty, kampanie reklamowe, współpraca z patronami, czy wydawcą itd. Nie masz czasu na myślenie o sobie i nawiązywanie więzi z czytelnikami. Może dojść do tego (jak w moim przypadku), że będziesz się krępować mówić o sobie i swojej książce. Każde pytanie będzie wprowadzać cię w konsternacje i wycofywać ze światła reflektorów.
Czyżby sztuka mówienia o sobie była taka trudna…?
Prawda jest taka, że jak już wydasz książkę powinnaś być z siebie niesamowicie dumna. Nie ważne jakim sposobem to osiągnęłaś! Dokonałaś tego! Godziny spędzone nad tekstem zamieniły się w papier! Chwal się tym, rozmawiaj o tym, nie unikaj ludzi. Mów o sobie, to jest trudne, ale tylko na początku. Zacznij małymi krokami. Przygotuj się na to, bo praca pisarza to nie tylko pisanie. W dużej części jest nią również rozmowa, nie tylko o tym, co piszesz.
Jeśli wiesz o czym mówię – zacznij nad sobą pracować. Szkoda, żeby napisana przez ciebie książka została zapomniana.
Zanim zamkniesz stronę przeczytaj też coś o bohaterach: dpp #7 – Uciekające postaci.
Do następnego!!!

