Spacer po plaży

Lubi­cie spa­ce­ro­wać po pla­ży? Ale zimą, kie­dy fale się­ga­ją pół metra, brzeg sku­ty jest lodem, drew­nia­ne pale są obro­śnię­te bie­lą jak grzy­by, a bry­za pod­ci­na nam nogi. Wokół bra­ku­je leża­ku­ją­cych ludzi i tło­ku. Pla­ża jest śnie­go­wo-pia­sko­wą kra­iną, któ­ra for­mu­je się ina­czej z każ­dym powie­wem wia­tru.

 

Jest pięk­nie. Tajem­ni­czo. Swo­bod­nie. Moż­na myśleć. Obser­wo­wać. Powdy­chać świe­że powie­trze. Pocie­szyć się wol­no­ścią. Bo tak! Nad morzem poza sezo­nem moż­na poczuć się wol­nym. Ty, fale i nic wię­cej.

 

Dzi­siaj też tak mia­łam. Sko­rzy­sta­łam z pogo­dy i poje­cha­łam nad morze. W wyni­ku tego poro­bi­łam kil­ka zdjęć (tele­fo­nem!). Efek­ty przed­sta­wiam poni­żej. Nie są to wybit­ne zdję­cia. Po pro­stu chcę Wam poka­zać w jakim kli­ma­cie lubię spa­ce­ro­wać.

 

A jak z tym u Was? Macie ulu­bio­ne miej­sca na spa­ce­ry? A może nie prze­pa­da­cie za cho­dze­niem bez celu?

Do następ­ne­go wpi­su!

Ps. Obie­cu­ję, że będzie zawie­rał wię­cej tek­stu. Już nad tym pra­cu­ję! 😊

Spa­cer po pla­ży
Tagged on:                                 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *