
W 2019 roku zrobiłam sobie prezent na gwiazdkę i zapisałam się na pierwszą (o ile dobrze pamiętam) edycję kursu od kryminalistyczny.pl. Postanowiłam sprawdzić swoją wiedzę i przede wszystkim ją usystematyzować. Jak dobrze wiecie, albo nie wiecie!, udało mi się napisać i wydać dwa kryminały z Szadym („Czerwony lód”, „Klucznik”), stąd moje zainteresowanie tematyką zbrodni nie powinno nikogo dziwić.
Zanim przejdę do omawiania kursu kilka (dosłownie kilka!) słów o organizatorze. Kurs stworzył i przygotował Andrzej Gawliński, który oprócz pracy jako wykładowca, napisał i wydał kilka książek o tematyce kryminalnej. Moje pierwsze spotkanie z nim zaczęło się od książki o samobójstwach, ale nie jest to jedyna pozycja, która wyszła spod jego pióra. Za to właśnie pierwsza książka Gawlińskiego sprawiła, że moje zaufanie do niego wzrosło – książka jest merytorycznie dobra, i nie, nie namawia nikogo do popełnienia samobójstwa, ani nie pokazuje w jaki sposób kogoś do tego namówić. Drugim czynnikiem był fakt, że Andrzej mieszka niedaleko mnie :). Jeśli chcecie dowiedzieć się o nim więcej, znacznie więcej!, to zapraszam na stronę autora.
Wracając do meritum: w 2019 roku zapisałam się na kurs. Byłam tak zadowolona z książek Andrzeja, że postanowiłam wziąć udział i w tym. Pamiętam, że kurs kupowałam na promocji, nie pamiętam jakiej, ale udało mi się go dorwać taniej. W tamtym czasie dostępne były trzy kursy, teraz wybór jest znacznie rozszerzony. Więcej dowiedziecie się na tej stronie: klik.
Od kilku tygodni rozmyślałam w jaki sposób przygotować tę opinię, żeby była wartościowa i nie za długa. Streścić trzy moduły w jednym artykule – dla mnie gaduły – to wcale nie jest prosta sprawa. Po wnikliwej analizie doszłam do wniosku, że pójdę schematem dobrze znanym pisarzom, czyli: początek, rozwinięcie i zakończenie.
Początek!
Kurs jest przeznaczony dla osób, które nie mają żadnej wiedzy, jak i dla tych, co pewne doświadczenia (oczywiście nie mordujemy, co to, to nie) już zebrały. Zdecydowanie nie musisz się bać, że na tym kursie się zanudzisz, albo się zgubisz. Wszystko jest omawiane od podstaw i zawsze – jeśli coś jest tobie dobrze znane – możesz wybrać inną lekcję. Nie masz obowiązku obejrzenia jednego filmu, żeby przejść do kolejnego.
Dzięki temu, że Andrzej jest wykładowcą i ma doświadczenie nie ma problemu z jego zrozumieniem. Filmy (w 90%) są nagrane na poziomie: Andrzej zachowuje dobrą proporcję merytoryki od czego głowa nie boli; dykcję, dzięki czemu nie musimy słuchać fragmentów dziesięć razy, żeby coś zrozumieć, jak i formę wizualną, ponieważ większość wykładów (przynajmniej tych istotnych) zawierają prezentacje. Pod niektórymi lekcjami znajdziesz listę lektur, bądź ważniejsze artykuły, które twórca kursu podaje nam na tacy. Co za tym idzie? Jak czujesz, że chcesz poszerzyć wiedzę możesz to zrobić w każdej chwili.
Rozwinięcie
Ciekawą, zarazem problematyczną opcją są testy sprawdzające, które kończą każdy moduł. Dzięki temu możesz sprawdzić ile z wykładów zapamiętałeś. Osobiście traktowałam te testy z przymrużeniem oka. Dlaczego? Udało mi się zaliczyć większość testów bez pomocy internetu lub notatek, kilka z nich mi zostało i już tłumaczę dlaczego. Tak jak wiarygodność kursu jest w stu procentach pewna, tak testów niekoniecznie. Za każdym razem wynik wychodzi inny. Niezbyt rozumiem od czego to zależy, domyślam się, że główną rolę odgrywa niedopracowanie techniczne, ale nie umniejszało to mojej irytacji. Bywało, że w którymś teście nie byłam pewna jednej odpowiedzi, a że testy możesz powtarzać i za każdym razem pytania są takie same, chciałam wykonać go od nowa i sprawdzić, czy moja druga myśl jest poprawna i… Irytujące bywało to, że nagle z 5/6 robiło 2/6, potem 1/6, lub 3/6, choć moje odpowiedzi w każdym przypadku były takie same.
Case study sprawiło mi najwięcej zawodu. Jak kupowałam ten kurs Andrzej wspominał, że będzie uzupełniał go o ciekawe przypadki i… tego się nie doczekałam. Kurs ma bardzo mało opowieści o prawdziwych zbrodniach. Z tego co wiem, to chyba za rozbudowaną wersję musiałabym znowu zapłacić. Na razie nie czuję potrzeby, żeby to sprawdzać. Po prostu brakuje mi czasu – nawet w skali roku – na wzięcie ponownego udziału w kursie. Może w wakacje się skuszę, jak zakończę pierwszy rok studiów. Ale! No właśnie jest takie „ale” do tych case’ów. Nie widzę przyczyny, żeby skreślać kurs z powodu małej ilości przypadków, bo w internecie znajdziecie mnóstwo podcastów, jak i artykułów przybliżające tematykę zbrodni. Możecie z nich korzystać w każdej chwili i to za darmo. Ubolewam jednak nad tym, że przypadki, które zostały przedstawione u Andrzeja są bardziej rozbudowane, stąd dla mnie mają większą wartość i wiarygodność od tych znalezionych w internecie. No szkoda, szkoda…
Jeszcze trochę 🙂
Tak jak wyżej wspomniałam wiedza merytoryczna kursu jest ogromna! Naprawdę… Poznasz kodeks karny, dowiesz się więcej o badaniu miejsc zbrodni (zapomnisz o wszystkich serialach typu CSI), poznasz protokoły, posłuchasz o problematyce seryjnych morderców, typach zabójstw, zaginięciach, czy ranach kłutych. Zobaczysz kilkanaście ciekawych, aczkolwiek nie dla wrażliwych!, zdjęć z miejsc zbrodni.
Cena? Moim zdaniem cena jest zdecydowanie za niska. O ile dobrze pamiętam zapłaciłam za roczny dostęp do trzech kursów około 300 zł. Jeden kurs wynosi tyle, co obiad dla dwojga w restauracji, lub kilka kaw w Starbucksie. Nawet dobrych spodni za stówkę nie kupicie, a tutaj macie konkretną wartość, która może wam się przydać na lata. Z tego, co widzę Andrzej dalej daje możliwość taniego dostępu do swoich kursów, szczególnie w pakiecie.
Podsumowanie!
Polecam i będę polecać te kursy każdemu, kto uwielbia tę tematykę. Szczególnie polecam ją młodym, aspirującym pisarzom kryminałów. Nie wszystko przyda się podczas pisania powieści, to prawda, natomiast bardzo wspomoże sam proces tworzenia i uchroni przed głupotami. Ten kurs odsłania kulisy polskich realiów, nie ma tam miejsca na kreatywne zabawy, ani teorie z księżyca. Cena jest niewielka, wiedza ogromna, a te irytujące pstryczki typu testy są w całokształcie mało istotne.
Uważam nawet, że te kursy warto wziąć pod wzgląd jako prezent dla kogoś bliskiego. Nie pożałujecie.
Do następnego!!!

