Zimowe makro

Za oknem zima wal­czy z wio­sną. Pró­bu­je wró­cić, lub po pro­stu znie­chę­cić nas do wycho­dze­nia z domu. Uwiel­biam zimę, choć taką praw­dzi­wą – ze śnie­giem, zamar­z­nię­tą zato­ką, poma­rań­czo­wym nie­bem. W ramach wal­ki z nie­pew­ną zimą poka­żę wam kil­ka moich zdjęć makro!

 

Lubię foto­gra­fie. Sku­piać się na deta­lach, na tym cze­go z pozo­ru nie widać, bo jest scho­wa­ne lub nie­do­strze­ga­ne. Cza­sem sama czu­ję się, jak ten nie­wi­docz­ny śli­mak peł­za­ją­cy przez auto­stra­dę w godzi­nach szczy­tu.

 

Wspo­mnę jesz­cze tyl­ko, że do tego wpi­su zain­spi­ro­wa­ła mnie not­ka Lubi­sło­wy, Lodo­wa­te myśli. Tyl­ko ja nie umiem pisać wier­szy, więc liczę, że te skrom­ne zdję­cia wystar­czą.

Do następ­ne­go wpi­su!

 

Zimo­we makro
Tagged on:                                     

2 thoughts on “Zimowe makro

  • 22 lutego 2018 at 20:17
    Permalink

    zde­cy­do­wa­nie wystar­czą 🙂

    Reply
  • 23 lutego 2018 at 10:15
    Permalink

    Pięk­ne zdję­cia. 🙂 Do dziś żału­ję, że nie sfo­to­gra­fo­wa­łam jed­ne­go zimo­we­go cuda kilk­na­ście lat temu… ale wte­dy nie “wie­dzia­łam” co to apa­rat 😀

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *