Tylko Twoja” Anna C. Sznajder – opinia

Pisa­nie opi­nii przy­cho­dzi mi z tru­dem, jed­nak nie mogłam przejść obo­jęt­nie obok tej powie­ści. Myślę, że war­to się przy niej zatrzy­mać, aby opo­wie­dzieć o niej tro­chę wię­cej. Jeste­ście cie­ka­wi co mam do powie­dze­nia?

 

Gatu­nek: powieść ero­tycz­na, romans

Ilość stron: 370

Wydaw­nic­two: WasPos

 

Na począ­tek przy­tocz­my nie­co fabu­łę. W pierw­szej czę­ści „Niczy­ja” (moją opi­nię znaj­dzie­cie tutaj: klik) Ann wyru­sza do Japo­nii i tam pozna­je dwóch przy­stoj­nia­ków, któ­rzy skra­da­ją jej ser­ce. Ma nie lada grat­kę do roz­wią­za­nia, bo każ­dy z nich skry­wa w sobie coś, co ją nie­sa­mo­wi­cie przy­cią­ga. W dru­giej czę­ści try­lo­gii „Tyl­ko Two­ja” Ann kon­ty­nu­uje swo­ją miło­sną przy­go­dę i cho­ciaż twar­do obsta­je przy pierw­szym wybo­rze, Ken­jim, to Koichi i tak krę­ci się wokół niej na tyle bli­sko, aby zno­wuż zawi­ro­wać jej świa­tem.

 

Muszę przy­znać, że w tej czę­ści autor­ka dała nam nie­sa­mo­wi­tą mie­szan­kę emo­cji: od wzlo­tów do same­go Nie­ba, po upa­dek do Pie­kła. Kie­dy czy­ta­łam tę książ­kę zda­łam sobie spra­wę, że nie chcia­ła­bym być na miej­scu Ann. W koń­cu nie jest łatwo kochać jed­ne­go męż­czy­znę, a co dopie­ro dwóch, praw­da? Nie ma nic gor­sze­go niż ser­ce roz­dar­te na pół.

 

 

A jesz­cze gorzej, gdy w grę zaczy­na wcho­dzić życie noszo­ne pod ser­cem. To co począt­ko­wo przy­no­si­ło Ann nie­sa­mo­wi­cie dużo rado­ści, z cza­sem ścią­gnę­ło ją na dno. Poro­nie­nie, sza­leń­stwo hor­mo­nal­ne, pro­ble­my z wydaw­nic­twem. W Tyl­ko Two­jej autor­ka doświad­czy­ła swo­ją boha­ter­kę takim twi­stem, że w pew­nym momen­cie bałam się odwró­cić kart­kę. Co też mogło­by się jej jesz­cze stać? Ile Ann jest w sta­nie znieść? Czy zde­cy­du­je kogo kocha napraw­dę?

 

Te wszyst­kie pyta­nia spra­wia­ją, że emo­cjo­nal­ny hura­gan pochła­nia. Tak jak w fil­mach tor­na­do łapie kro­wy i obra­ca nimi w tę i we w tę, nisz­cząc wszyst­ko co napo­tka na swo­jej dro­dze. Cięż­ko jest odło­żyć książ­kę, aż się nie upew­ni, jakie szko­dy zosta­ną wyrzą­dzo­ne i kto wyj­dzie z tego cało. I wca­le nie żału­ję, że ta część nie jest moc­nym ero­ty­kiem, jak w przy­pad­ku Niczy­jej. Te deli­kat­ne wtrą­ce­nia scen ero­tycz­nych doda­ją powie­ści smacz­ku, spra­wia­ją, że ta cała miłość sta­je się peł­niej­sza.

 

I przy­znam się, że w pew­nym momen­cie cięż­ko mi się czy­ta­ło Tyl­ko Two­ją. Mia­ło to zwią­zek z moimi subiek­tyw­ny­mi uczu­cia­mi, bo Ann mia­ła poślu­bić Ken­jie­go. A ja kibi­co­wa­łam temu dru­gie­mu, zda­wał się być wg mnie bar­dziej odpo­wied­ni dla tem­pe­ra­men­tu Ann. Czy docze­ka­łam się szczę­śli­we­go zakoń­cze­nia? Tego już nie zdra­dzę, ale odpo­wiedź cze­ka na Was w książ­ce.

 

Czy czegoś mi brakowało?

I tak i nie.

Tak jak zazna­czy­łam wyżej, w pew­nym sen­sie dosta­li­śmy mniej scen ero­tycz­nych, co według mnie wygła­dzi­ło powieść, ale i pozba­wi­ło ją pazu­ra. Było też znacz­nie mniej opi­sów Japo­nii, tych wybra­nych i szcze­gól­nych miejsc pod­kre­śla­ją­cych tło miło­snych scha­dzek, któ­re autor­ka wyłusz­czy­ła w pierw­szej czę­ści, ale z dru­giej stro­ny „Tyl­ko Two­ja” to nie porad­nik. Moż­na było tu też pod­krę­cić dresz­czyk emo­cji, któ­ry w Niczy­jej towa­rzy­szył spo­tka­niom Ann z Koichim, tych ich peł­nej dra­pież­no­ści sek­su­al­nych igra­szek.

 

W dru­giej czę­ści zro­bi­ło się poważ­niej, co sto­no­wa­ło gęsią skór­kę, jed­nak w żaden spo­sób nie umniej­szy­ło jej war­to­ści. Wła­śnie dla­te­go myślę, że Tyl­ko Two­ja to dobra kon­ty­nu­acja po Niczy­jej. Sta­no­wi jej uzu­peł­nie­nie. Daje zakoń­cze­nie. I wciąż zga­dzam się z tym co napi­sa­łam na pole­caj­ce: siła zawar­tej tam miło­ści pozba­wia tchu!

 

 

Zde­cy­do­wa­nie nie jest to opo­wieść, o któ­rej łatwo zapo­mnieć. Prze­czy­ta­łam ją kil­ka tygo­dni temu, a jesz­cze na samą myśl o tej histo­rii się uśmie­cham i mam w wyobraź­ni zle­pek scen. Z nie­cier­pli­wo­ścią cze­kam na trze­cią część!!!

 

Tyl­ko Two­ja” Anna C. Sznaj­der – opi­nia
Tagged on:                                             

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *